Menu Zamknij

Raport NL6 – 14.kolejka

Sezon wiosna 2026 dla Kasztelanek układał się wyśmienicie, ale w poniedziałkowy wieczór powinęła im się noga. Pierwszą drużyną która była w stanie zatrzymać lidera było KM PSP Gdynia. Sytuację wykorzystali Supa Drinkas i odnieśli zwycięstwo nad Kamix Braćmi. GIBAS SQUAD zrehabilitowali się za poprzednie spotkanie z Wilkami i pewnie pokonali Sporting. PKP Intercity dalej w gazie i pomimo absencji swojego największego ogniwa Juliusza Habasińskiego zdołali ograć Bękarty. Na pewno gorzej idzie ostatnio Turbinkom, a słabszą formę niebieskich wykorzystało Maestro. Ważne trzy punkty dopisały sobie FC PO NALEWCE i Zawsze Można. Na koniec rozgrywek robi się coraz ciekawiej. 

GKS Chylonia – Zawsze Można 3:7

  • Obie ekipy przystępowały do tego spotkania z wielką ambicją zdobycia trzech punktów, co od razu można było zobaczyć na boisku.
  • Pierwsza połowa nie przechyliła szali na żadną korzyść, ponieważ obie drużyny strzeliły po dwie bramki.
  • Wszystko miało rozwiązać się w drugiej połowie i wtedy sprawy w swoje ręce wzięło Zawsze można.
  • Im dłużej mecz trwał, tym coraz bardziej fioletowi rozkręcali się ze strzelaniem, a najbardziej w drużynie Zawsze można tego dnia błyszczał Mateusz Kozieniec – Strzelec pięciu bramek poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa, które patrząc przez pryzmat pierwszej połowy. nie było takie do końca pewne.

Kasztelanki – KM PSP Gdynia 3:5

  • Mecz okrzyknięty meczem kolejki, jeżeli nawet nie można było go nazwać meczem sezonu.
  • Obie ekipy bardzo dobrze wiedziały, że mecz pomiędzy nimi będzie spotkaniem o sześć pkt i tak też było!
  • Dobrze w spotkanie wyszli fioletowi, ale na odpowiedź strażaków nie musieliśmy długo czekać.
  • Pierwszą połowę przypieczętowały jednak Kasztelanki, schodząc na przerwę z dorobkiem 2:1.
  • W drugiej odsłonie spotkania sprawy w swoje ręce wzięli Strażacy, szybko wyrównując.
  • Kasztelanki nie pozostawały im dłużne i zdołali odpowiedzieć ale wtedy Strażacy wyszli na prowadzenie i do końca już go nie oddały, kończąc spotkanie wynikiem 5:3
  • Mecz ten pokazał nam, że walka o podium będzie bardzo zacięta do samego końca sezonu

Beer Fans Gdynia – Wilki Morskie 6:11

  • Beer Fans liczyli na trzecie w sezonie zwycięstwo. Wilki natomiast, na szóste i ulokowanie się na dobre w środku tabeli.
  • Od początku, do ataku rzucili się Marynarze, którzy wyszli na prowadzenie. Do przerwy utrzymali lepszy rezultat, dzięki czemu drugą część spotkania zaczynali w lepszych humorach.
  • Po zmianie stron, Wilki kontynuowały ofensywę. Co prawda również strzelali Beer Fans, ale kiedy odpalają obie strzelby Wilków, nie ma zmiłuj! Aż pięcioma trafieniami popisał się Grzegorz Włodarski, a hat-trick’a dołożył Tomasz Bigott.

Turbinki.com.pl – Maestro 5:10

  • Mające spory problemy kadrowe Turbinki, podejmowały Maestro, które przeżywa obecnie chyba swój najlepszy okres w NL6!
  • Drużyna złożona głównie z Ukraińców, od początku dominowała przeciwników. W pierwsze połowie, otarli się niemal o perfekcje. Granatowi strzelili przed przerwą aż siedem goli, zachowując czyste konto!
  • Po zmianie stron, Turbinki nieco się otrząsnęły. Ba, biorą pod uwagę tylko drugie 25 minut, byli lepsi o dwa gole! Strata z pierwszej części spotkania, była jednak nie do odrobienia i to zespół Olka Pozniaka zgarnia kolejne w ostatnim czasie trzy punkty!

Bękarty – PKP Intercity 4:9

  • Bękarci od marca, zapunktowali tylko raz! Inaczej ma się sprawa z PKP, które matematycznie, ma szansę nawet i na mistrza. I choć byli wyraźnymi faworytami bez tego, to jednak musieli radzić sobie bez swojej gwiazdy – Juliusza Habasińskiego.
  • To im jednak nie przeszkodziła, w ograniu przeciwników. Już w pierwszych minutach zyskali przewagę kilku bramek. Do przerwy było jednak 3:1, więc nic nie było jeszcze rozstrzygnięte. 
  • Po zmianie stron, dwie bramki utrzymywały się długo. Bękarty miały nawet kilka okazji, by zbliżyć się do przeciwnika. To jednak Kolejarze strzelając trzy kolejne bramki w krótkim odstępie czasu, zabiły mecz.
  • Niebiescy jeszcze w końcówce zebrali się i kilka razy atakują zmniejszyły rozmiary niechybnej porażki.

GIBAS SQUAD – Sporting Gdynia 6:1

  • Chociaż pierwsza połowa przebiegała dość wyrównanie, strzelał tylko GIBAS. Sporting miał natomiast dość spory problem z celnością, co zakończyło się wynikiem 3:0 dla biało-czarnych.
  • Druga połowa, była niemal odbicie lustrzanym drugiej. Z tym wyjątkiem, że Sporting strzelił bramkę honorową. Hat-trick’a skompletował natomiast Igor Jankowski – najlepszy zawodnik meczu.

Kamix Bracia — Supa Drinkas 3:9

  • mecz zaczął się obiecująco dla Braci i po pięknym strzale z rzutu wolnego otworzyli wynik
  • zdecydowanie powinni podwyższyć rezultat, ale piłka nie chciała wylądować w sieci i tylko jedną bramkę oglądaliśmy w pierwszej części
  • Supa Drinkas po powrocie na boisko zaczęli mocno naciskać i szybko wpadły dla nich aż trzy gole
  • Bracia zdołali doprowadzić do stanu 3:3, ale potem ewidentnie gra toczyła się pod dyktando Drinkas, którzy na dodatek końcówkę zagrali w przewadze
  • Paweł Szejko był nie do zatrzymania i wbił aż 5 goli!

FC PO NALEWCE — Dellner 5:4

  • to był mecz nadziei dla Dellneru, bo zagrali z ekipą beniaminka, a Ci zdobyli do tej pory wyłącznie 4pkt.
  • Nalewka pierwsza cieszyła się z prowadzenia i zdołała później odjechać na 2:0, lecz zawodnicy Dellneru się nie podłamali i wyrównali jeszcze przed zejściem na przerwę
  • zieloni odskoczyli ponownie na dwa gole, ale cały czas czuli ze przeciwnik może ich dopaść
  • Dellner walczył dzielnie do końcowego gwizdka, ale ostatecznie to Nalewka zgarnia komplet punktów
  • z zespołu biało-niebieskich wyróżniono Patryka Gackowskiego, który bardzo dobrze spisywał się na murawie i zaliczył 3 trafienia!

SUPERLIGA

PozycjaKlubMZRPGzGsbilansPkt
11413011534211139
2151203136597736
3151122139726735
4151014113941931
514833119962327
615825106763026
715807101821924
8158077292-2024
9157269687923
10146268698-1220
111561810596919
12146087090-2018
13145185080-3016
1415411069112-4313
1515221159101-428
1615211253101-487
1715001537186-1490

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.