Szalona 35 edycja Nadmorskiej Ligi Szóstek, którą wszyscy zapamiętają na długo! To czego nie udało się dokonać w ubiegłym sezonie wypaliło teraz! Plan założony przez Kasztelanki został wykonany, a drużyna od początku do końca znajdowała się na 1. miejscu w tabeli i zasłużenie zdobywa tytuł! KM PSP Gdynia chociaż nie zdobyli pucharu to mogą pochwalić się 2. miejscem ze stratą 3 pkt. do nowo upieczonego mistrza, którego w końcówce rozgrywek udało się nawet pokonać! Na podium załapała się ekipa Supa Drinkas i zaliczyła swój najlepszy sezon, poczyniając znaczny progres! Po krótkiej nieobecności wróciły Zawsze Można i Beer Fans, a FC PO NALEWCE zaliczyli debiut! Zapraszamy do czytania!
1 .Kasztelanki – 42pkt.
- Od czwartego miejsca do mistrzowskiego tronu – Kasztelanki wykonały wiosną ogromny krok naprzód. Po zajęciu czwartej pozycji jesienią 2025 tym razem sięgnęły po mistrzostwo Superligi, zdobywając 42 punkty. Czternaście zwycięstw w szesnastu meczach pozwoliło im wyprzedzić KM PSP Gdynia o trzy punkty.
- Pierwsze dziesięć spotkań zamieniły w demonstrację siły – sezon rozpoczęły od serii dziesięciu wygranych, podczas której pokonały m.in. Supa Drinkas 10:4, Wilki Morskie 12:3 oraz Chylonię 9:4. Najbardziej efektowne były pogromy Dellnera 19:0 i Bękartów 22:3.
- Mistrzostwo wywalczyły mimo dwóch potknięć z bezpośrednimi rywalami – dopiero w jedenastej kolejce Kasztelanki przegrały 3:5 z KM PSP, a w ostatnim spotkaniu uległy PKP Intercity 6:9. Pomiędzy tymi porażkami odniosły jednak cztery kolejne zwycięstwa, dzięki czemu nie pozwoliły konkurencji odebrać sobie pierwszego miejsca.
- Olivier Pleskacz został głównym wykonawcą mistrzowskiego planu – zdobył 39 bramek, najwięcej w drużynie. Tuż za nim znalazł się Adam Winnicki z 29 trafieniami, a wartościowy wkład dołożyli także Tomek Kulesza z 25 oraz Kamil Ostrowski i Mateusz Banaszak, którzy strzelili po 17 goli. Kasztelanki nie były więc uzależnione wyłącznie od jednego zawodnika.
- Końcowe liczby nie pozostawiają wątpliwości, kto rządził ligą – 168 zdobytych bramek było najlepszym wynikiem całej Superligi, podobnie jak zaledwie 55 straconych goli. Bilans +113 wyraźnie przewyższał osiągnięcia wszystkich rywali i najlepiej podsumowuje sezon drużyny, która łączyła najbardziej zabójczy atak z najszczelniejszą defensywą.
2. KM PSP Gdynia – 39pkt.
- Wicemistrzostwo wywalczone dzięki niemal bezbłędnej regularności – KM PSP Gdynia zakończyło rundę na 2. miejscu, zdobywając 39 punktów. Strażacy wygrali 13 z 16 spotkań i jako jedyna drużyna poza mistrzowskimi Kasztelankami przekroczyli granicę 12 zwycięstw. Do tytułu zabrakło im zaledwie trzech punktów.
- Sezon miał dwa zupełnie różne oblicza – po trzech wygranych na otwarcie przyszły porażki z Chylonią, JR Pogórze i Supa Drinkas. Od początku maja KM PSP nie zgubiło już jednak ani jednego punktu, notując serię ośmiu zwycięstw z rzędu aż do końca rozgrywek.
- Najważniejszy wieczór przypadł z liderem – zwycięstwo 5:3 nad Kasztelankami było jedną z zaledwie dwóch porażką mistrzów poniesioną w sezonie i potwierdziło, że KM PSP realnie zasługiwało na walkę o pierwsze miejsce.
- Największą siłę rażenia zapewniał Tomasz Lewańczyk – zakończył rundę z dorobkiem 35 bramek, wyprzedzając Marcina Nowaka, który dołożył 22 trafienia. Ważną rolę odgrywał także Jakub Figat z 10 golami, dzięki czemu atak nie opierał się wyłącznie na jednym zawodniku.
- Była to drużyna niemal kompletna – 144 zdobyte gole dały KM PSP drugi wynik ofensywny ligi, a tylko 64 stracone bramki były również drugim najlepszym rezultatem defensywnym. Bilans +80 pokazuje, że wicemistrzostwo nie było efektem pojedynczych zrywów, lecz konsekwencją wysokiego poziomu po obu stronach boiska.
3. Supa Drinkas – 38pkt.
- Brąz przypieczętował najlepszą rundę Supy od kilku sezonów – Supa Drinkas zakończyła Wiosnę 2026 na 3. miejscu, zdobywając 38 punktów. Bilans 12 zwycięstw, 2 remisów i zaledwie 2 porażek pokazuje, że zespół niemal do końca pozostawał w grze o mistrzostwo. W porównaniu z piątą pozycją jesienią był to kolejny krok w stronę ligowego szczytu.
- Dwie przegrane, które kosztowały bardzo dużo – Supa uległa tylko Kasztelankom 4:10 oraz JR Pogórze 5:7. Pierwsza porażka miała bezpośrednie znaczenie w rywalizacji z późniejszym mistrzem, a druga była niespodziewanym potknięciem z zespołem, który zakończył rozgrywki dopiero na siódmym miejscu.
- Najmocniejszy sygnał wysłali przeciwko wicemistrzowi – wygrana 8:6 z KM PSP Gdynia pokazała, że Supa potrafiła nie tylko efektownie rozbijać słabszych rywali, ale również zwyciężać w bezpośrednich starciach ligowej czołówki. Zespół wysoko pokonał też m.in. GIBAS SQUAD 12:4, Sporting 13:2 i Dellnera 18:2.
- Paweł Szejko ponownie nadawał tempo całej drużynie – z dorobkiem około 50 bramek był zdecydowanie najskuteczniejszą postacią Supy. Już w pierwszej kolejce został wyróżniony jako najlepszy zawodnik spotkania z PKP Intercity, a przez całą rundę pozostawał głównym punktem odniesienia w ataku. Ważne liczby dokładali także Jakub Kurek i Patryk Pełka.
- Liczby opisują drużynę kompletną po obu stronach boiska – 146 zdobytych bramek było jednym z najlepszych wyników w lidze, natomiast tylko 72 stracone gole oznaczały znacznie większą równowagę niż u większości ofensywnie grających ekip. Bilans +74 ustępował jedynie Kasztelankom i KM PSP, dlatego miejsce na podium było w pełni zasłużone, choć do mistrzostwa zabrakło czterech punktów.
4. GIBAS SQUAD – 34pkt.
- Największy skok jakościowy w całej stawce – jesienią GIBAS SQUAD zajmował dopiero 14. miejsce, a kilka miesięcy później zakończył sezon tuż za podium. Czwarta lokata, 34 punkty i 11 zwycięstw oznaczały awans aż o dziesięć pozycji oraz zmianę z drużyny walczącej na dole tabeli w jednego z głównych graczy Superligi.
- Runda miała wyraźny punkt zwrotny – po dwóch zwycięstwach na otwarcie przyszły porażki z Supa Drinkas i KM PSP Gdynia oraz remis 8:8 z Chylonią. Od końcówki kwietnia GIBAS wszedł jednak na znacznie wyższe obroty, wygrywając sześć kolejnych spotkań i przesuwając się w stronę czołówki.
- Najwięcej emocji dostarczały mecze rozstrzygane na styku – wygrane 7:6 z FC Po Nalewce i 6:5 z Zawsze Można pokazały odporność zespołu w trudnych końcówkach. GIBAS nie zawsze dominował, ale często potrafił przechylić wyrównane spotkanie na swoją stronę, co miało duże znaczenie w walce o czwarte miejsce.
- Za większość bramkowego ciężaru odpowiadała dwójka Dominik Pluta–Igor Jankowski – pierwszy zdobył 32 gole, drugi dołożył 25. Ważnym uzupełnieniem był również Maciej Sadowski z 11 trafieniami. Łącznie drużyna strzeliła 119 bramek, więc ofensywa opierała się przede wszystkim na kilku bardzo konkretnych postaciach.
- Końcówka potwierdziła, że był to zespół szerokiej czołówki, choć jeszcze nie podium – porażka 7:10 z mistrzowskimi Kasztelankami pokazała różnicę do najlepszych, ale odpowiedź była znakomita: 17:9 z PKP Intercity i 6:4 z Kamix Bracia. Bilans 119:98 dawał dodatnie +21, lecz 98 straconych goli wskazuje, dlaczego mimo świetnej rundy GIBAS pozostał tuż poza medalami.
5. PKP Intercity – 30pkt.
- Z ligowego średniaka do ścisłej czołówki – PKP Intercity zakończyło Wiosnę 2026 na 5. miejscu, zdobywając 30 punktów. W porównaniu z dziewiątą lokatą jesienią był to wyraźny krok naprzód. Zespół wygrał 9 spotkań, 3 zremisował i tylko 4 razy schodził z boiska pokonany.
- Po trudnym wejściu sezon nabrał właściwego kierunku – Intercity rozpoczęło od porażek z Supa Drinkas i KM PSP Gdynia, ale później punktowało znacznie regularniej. Od początku kwietnia do połowy czerwca drużyna przegrała tylko raz, budując serię, która wyniosła ją w okolice ligowego podium.
- Największe wrażenie zrobił triumf nad mistrzem – zwycięstwo 9:6 z Kasztelankami było jednym z najcenniejszych wyników całej rundy. PKP pokonało również Wilki Morskie 4:3 oraz GKS Chylonia 10:7, udowadniając, że potrafi wygrywać nie tylko z niżej notowanymi rywalami.
- Juliusz Habasiński rozegrał sezon z innej planety – zdobył aż 73 z 134 bramek całej drużyny, czyli ponad połowę jej dorobku. Szczególnie zapamiętany zostanie remis 7:7 z Kamix Bracia, w którym pięcioma trafieniami pomógł odrobić straty ze stanu 1:5.
- Ofensywa zapewniała widowisko, defensywa odbierała szansę na podium – Intercity strzeliło 134 gole, lecz straciło 109. Dodatni bilans +25 i piąta pozycja potwierdzają bardzo udany sezon, ale 17 straconych bramek z GIBAS SQUAD oraz kilka innych wysokich wyników pokazują, gdzie znajdował się największy problem zespołu.
6. Wilki Morskie – 27pkt.
- Wilki zakończyły rundę tuż za ścisłą czołówką – dorobek 27 punktów dał im 6. miejsce w Superlidze. W 16 spotkaniach odniosły 9 zwycięstw i poniosły 7 porażek, nie notując ani jednego remisu. Do piątego PKP Intercity straciły ostatecznie tylko trzy punkty.
- Początek sezonu przypominał jazdę bez trzymanki – po efektownym 12:0 z Dellnerem przyszły trzy kolejne porażki, w tym 3:12 z Kasztelankami. Wilki szybko odbudowały się jednak zwycięstwami nad Bękartami 11:3 i Kamix Bracia 9:4, pokazując, że potrafią błyskawicznie przejść od kryzysu do bardzo skutecznej gry.
- Najlepszą odpowiedź dali w ostatniej części rozgrywek – sześć końcowych kolejek przyniosło aż pięć wygranych. Wilki pokonały kolejno GIBAS SQUAD, Beer Fans, JR Pogórze, FC Po Nalewce i Zawsze Można, a jedyną rysą w tym okresie była porażka 3:5 ze Sportingiem.
- Duet Włodarski–Bigott ponownie napędzał zespół – Grzegorz Włodarski zdobył 31 bramek, natomiast Tomasz Bigott dołożył 19 trafień. Razem odpowiadali więc za niemal połowę całego dorobku Wilków, które zakończyły sezon ze 105 strzelonymi golami.
- Bilans pokazuje drużynę efektowną, ale momentami nierówną – Wilki strzeliły 105 bramek, straciły 83 i wypracowały dodatni bilans +22. Potrafiły rozbić Turbinki 12:2 oraz wygrać z JR Pogórze 4:2, ale jednocześnie wysoko ulegały Kasztelankom, Supa Drinkas i Maestro. Szósta lokata dobrze oddaje więc ich sezon: za mocni na środek tabeli, lecz jeszcze zbyt niestabilni, by wejść na podium.
- Bolesne zderzenie mistrza z nową rzeczywistością – po zdobyciu tytułu jesienią 2025 JR Pogórze nie zdołało obronić mistrzostwa. Wiosnę zakończyło na 7. miejscu, z bilansem 8 zwycięstw, 2 remisów i 6 porażek. Spadek z pierwszej na siódmą lokatę był jednym z bardziej zaskakujących wydarzeń sezonu.
- Po falstarcie przyszło wyraźne przebudzenie – Pogórze rozpoczęło rozgrywki od trzech porażek w czterech pierwszych spotkaniach, ulegając m.in. Bękartom 3:4, Turbinkom 6:8 i Maestro 4:8. Później drużyna złapała rytm i zanotowała serię siedmiu meczów bez przegranej.
- Potrafili ograć najlepszych – najbardziej wartościowym wynikiem było zwycięstwo 7:5 nad brązowym medalistą Supa Drinkas. JR Pogórze pokonało również wicemistrza KM PSP Gdynia 4:1, pokazując, że mimo nierównej formy wciąż potrafi rywalizować z ligową czołówką.
- Najwięcej konkretów dawał Bartosz Gałek – autor 18 trafień był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu. Ważną rolę odgrywał także Kamil Motyl, który dołożył 12 goli. Cała drużyna zdobyła 110 bramek, co było siódmym wynikiem ofensywnym ligi.
- Sezon pełen skrajności – z jednej strony Pogórze rozbiło Dellnera aż 16:0, pokonało Sporting 13:6 i Beer Fans 10:5, z drugiej przegrało kluczowe starcia z GIBAS SQUAD, Wilkami Morskimi oraz Kasztelankami. Ostateczny bilans bramkowy 110:85 potwierdza, że drużyna wciąż miała duży potencjał ofensywny, ale brakowało jej regularności mistrzowskiej ekipy z poprzedniej rundy.
8. HG GKS Chylonia – 26pkt.
- Solidny sezon zakończony w górnej połowie tabeli – HG GKS Chylonia zajęła 8. miejsce w Superlidze, zdobywając 26 punktów. Bilans zespołu to 8 zwycięstw, 2 remisy i 6 porażek, co pozwoliło wyprzedzić m.in. Sporting Gdynia, Zawsze Można oraz Turbinki.
- Słabszy wynik niż jesienią, ale nadal wysoki poziom – w rundzie Jesień 2025 Chylonia była szósta z dorobkiem 31 punktów. Wiosną zdobyła o 5 punktów mniej i spadła o dwie pozycje, jednak wciąż pozostała konkurencyjnym zespołem środka stawki.
- Drużyna potrafiła pokonywać ligowych potentatów – największą niespodzianką było zwycięstwo 7:3 nad wicemistrzem KM PSP Gdynia. Chylonia urwała również punkt czwartemu GIBAS SQUAD po remisie 8:8 i siódmemu JR Pogórze po wyniku 4:4.
- Kajtek Trzyński najlepszym strzelcem, ale nie jedynym – najskuteczniejszy zawodnik zespołu zdobył 23 bramki. Mocno wspierali go David Śmigielski z 18 golami oraz Oliwier Kaczmarek z 17, dzięki czemu Chylonia zakończyła rundę z dorobkiem aż 106 zdobytych bramek.
- Bardzo mocna końcówka sezonu – po porażce 3:7 z Zawsze Można drużyna wygrała trzy ostatnie spotkania: 10:4 z Maestro, 12:3 z Dellnerem i 10:3 z Turbinkami. Łącznie w tych meczach Chylonia zdobyła 32 bramki, dzięki czemu zakończyła rundę w zdecydowanie pozytywnym stylu.
9. Sporting Gdynia – 24pkt.
- Ogromny progres względem poprzedniej rundy – Sporting Gdynia zakończył Wiosnę 2026 na 9. miejscu w Superlidze, zdobywając 24 punkty. Jesienią 2025 drużyna była dopiero 15., z dorobkiem zaledwie 7 punktów, więc nastąpiła wyraźna poprawa zarówno wyników, jak i pozycji w tabeli.
- Idealnie równy bilans spotkań – zespół rozegrał 16 meczów, odnosząc 8 zwycięstw i 8 porażek, bez żadnego remisu. Pokazuje to, że Sporting potrafił regularnie zdobywać punkty, ale brakowało mu stabilności pozwalającej włączyć się do walki o czołowe miejsca.
- Najlepszy okres przypadł na przełom kwietnia i maja – Sporting wygrał wtedy cztery kolejne spotkania: z Bękartami 5:3, Dellnerem 12:4, Turbinkami 4:1 oraz Maestro 4:1. Ta seria była kluczowa dla spokojnego miejsca w środku tabeli.
- Oskar Suchecki liderem ofensywy – z dorobkiem 14 bramek był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu. Kolejni strzelcy, Marcin Dończyk, Łukasz Braksal, Maciej Wroński i Dawid Kwiatkowski, zdobyli po 5–6 goli, dzięki czemu odpowiedzialność za atak była częściowo rozłożona na kilku zawodników.
- Skuteczny atak, ale duże problemy w defensywie – Sporting zdobył 72 bramki, lecz stracił aż 99, kończąc sezon z bilansem –27. Najbardziej bolesne były wysokie porażki z Supa Drinkas 2:13, KM PSP Gdynia 6:17 oraz JR Pogórze 6:13. Końcówka rundy również pozostawiła niedosyt, ponieważ ostatni mecz zakończył się porażką 0:7 z FC Po Nalewce.
10. Zawsze Można – 21pkt.
- po roku przerwy fioletowi wrócili do gry, jako starzy vicemistrzowie
- pierwsze starcie okazało się zwycięskie, a w następnych dwóch walczyli jak równy z równym rywalizując z JR Pogórzem i Kamix Braćmi
- w czerwcu punktowali znakomicie i zdecydowanie poprawiła się ich sytuacja w tabeli
- najwięcej goli : Michał Maziarczyk – 15
11. Turbinki.com.pl – 20pkt.
- jedno z większych zaskoczeń, w stosunku do zajętego miejsca na jesieni
- po 10 kolejkach wyglądało to naprawdę nieźle i mieli wtedy bilans 6-2-2
- dalsza faza zdecydowanie do zapomnienia, ale głównym tego powodem okazały się nieobecności ważnych ogniw niebieskich
- aż pięciu zawodników zanotowało po 10 goli, wśród nich najlepszym wynikiem popisał się Damian Mianecki – 14 trafień
12. Kamix Bracia – 19pkt.
- zajęte miejsce na pewno nie odzwierciedla jak radzili sobie Kamix Bracia
- w każdym meczu pokazywali charakter i ducha walki, dzięki czemu zawsze można było liczyć na ogrom emocji
- strzelili i stracili 100 goli, a mimo to zakończyli z bilansem bramkowym na plusie
- trio Kwaśnik, Gołubiński i Ł. Radtke dodawali skrzydeł swojemu teamowi i z niezłymi liczbami zakończyli zmagania
13. Maestro – 19pkt.
- zimny prysznic od strażaków na początku doprowadził do tego, że zaczęli grać ambitnie i z polotem
- przez pewien czas uznawani za czarnego konia, jednak szybko rozmyło się to stwierdzenie
- w ostatniej kolejce poprawiły się humory Maestro, dzięki wygranej nad PKP
- bardzo udanie spisywał się Konrad Cholewiński, który bronił dostępu do bramki Maestro
- najwięcej goli : Serhii Shkurin – 14
14. Bękarty – 16pkt.
- na start mieli trudnych przeciwników i choć zeszli z boiska pokonani to wcale nie odstawali
- trzy punkty dopisali po meczu z Dellnerem i w międzyczasie z FC PO NALEWCE, ale tak to zaliczyli dwie długie serie bez zdobyczy
- u Bękartów nastąpiło przebudzenie na sam koniec, kiedy to zdołali uzyskać aż 7pkt.
- najwięcej goli : Maciej Nowak – 7
15. FC PO NALEWCE – 10pkt.
- pierwszy sezon zazwyczaj jest trudny dla nowych i tak też było w przypadku Nalewki
- może nie zawojowali ligi, ale widać, że w tej ekipie jest spory potencjał, który wymaga czasu
- przez praktycznie wszystkie kolejki musieli radzić sobie z wąską kadrą, dlatego za to zaangażowanie należą się brawa
- najwięcej goli : Wojciech Aniszewski – 15
16. Beer Fans Gdynia – 8pkt.
- na przykładzie Beer Fansów można śmiało powiedzieć, że rozbrat z piłką bywa trudny i ciężko jest wrócić do odpowiedniej dyspozycji meczowej
- Piwosze co prawda nie najgorzej weszli w rozgrywki, bo po 4. kolejkach zdobyli cztery oczka
- wtedy nastąpiła seria trzech porażek, po czym przełamanie i kolejne cztery punkty (1 punkt z Turbinkami i 3 punkty z FC PO NALEWCE)
- jak się okazało zawodnicy Beer Fans się zablokowali i już nie udało się nic więcej poprawić
- najwięcej goli : Mateusz Cieślak – 19
17. Dellner – 0pkt.
- za Dellnerem ciężka przeprawa i zdają sobie sprawę, że przed nimi jeszcze sporo pracy
- wynik przeważnie bywał bezwzględny,ale Dellner ani razu nie odpuszczał
- w kilku spotkaniach drużyna znalazła się naprawdę blisko upragnionych punktów, zostawiając na boisku sporo energii i zaangażowania
- na pewno przez cały sezon zebrali cenne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości
- najwięcej goli : Patryk Gackowski, Marek Grzeszczuk – 7
Wiosna należała do :
Najlepszy Bramkarz – Kasztelanki straciły tylko 55 bramek w 16 meczach – najmniej spośród wszystkich drużyn Superligi. Dawid Gronczewski wystąpił w 15 spotkaniach i uczestniczył w 13 zwycięstwach, a dodatkowo zdobył trzy gole, co jest nietypowym atutem jak na bramkarza. Jego zespół zachował także czyste konta m.in. przeciwko Dellnerowi i Maestro.
Najlepszy Zawodnik – Takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko, że jeden zawodnik potrafi zdominować całą ligę, mimo że drużyna jest poza podium. PKP Intercity nie radziło sobie podczas nieobecności Juliusza Habasińskiego, ale kiedy występował, to w większości uznawano go za MVP spotkania!
Najlepszy Strzelec – Zawrotne cyfry wykręcił gwiazdor PKP Intercity Juliusz Habasiński, który umieszczał piłkę w siatce rywali aż 73 razy i nie miał sobie równych, z przewagą ponad 20 goli! Juliusz był niezwykle skuteczny na tle swojej ekipy, bo miał udział na poziomie ponad 50% trafień kolejarzy!
SUPERLIGA
| Pozycja | Klub | M | Z | R | P | Gz | Gs | bilans | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Kasztelanki | 16 | 14 | 0 | 2 | 168 | 55 | 113 | 42 |
| 2 | KM PSP Gdynia | 16 | 13 | 0 | 3 | 144 | 64 | 80 | 39 |
| 3 | Supa Drinkas | 16 | 12 | 2 | 2 | 146 | 72 | 74 | 38 |
| 4 | GIBAS SQUAD | 16 | 11 | 1 | 4 | 119 | 98 | 21 | 34 |
| 5 | PKP Intercity S.A. | 16 | 9 | 3 | 4 | 134 | 109 | 25 | 30 |
| 6 | Wilki Morskie | 16 | 9 | 0 | 7 | 105 | 83 | 22 | 27 |
| 7 | JR Pogórze | 16 | 8 | 2 | 6 | 110 | 85 | 25 | 26 |
| 8 | HG GKS Chylonia | 16 | 8 | 2 | 6 | 106 | 90 | 16 | 26 |
| 9 | Sporting Gdynia | 16 | 8 | 0 | 8 | 72 | 99 | -27 | 24 |
| 10 | Zawsze Można | 16 | 7 | 0 | 9 | 83 | 97 | -14 | 21 |
| 11 | Turbinki.com.pl | 16 | 6 | 2 | 8 | 94 | 116 | -22 | 20 |
| 12 | Kamix Bracia | 16 | 6 | 1 | 9 | 109 | 102 | 7 | 19 |
| 13 | Maestro | 16 | 6 | 1 | 9 | 57 | 93 | -36 | 19 |
| 14 | Bękarty | 16 | 5 | 1 | 10 | 75 | 116 | -41 | 16 |
| 15 | FC PO NALEWCE | 16 | 3 | 1 | 12 | 60 | 101 | -41 | 10 |
| 16 | Beer Fans Gdynia | 16 | 2 | 2 | 12 | 63 | 107 | -44 | 8 |
| 17 | Dellner | 16 | 0 | 0 | 16 | 40 | 198 | -158 | 0 |
















