Menu Zamknij

Raport NL6 – 16.kolejka

Przedostatnia kolejka przyniosła bardzo dużo piłkarskich wrażeń! Choć nie poznaliśmy oficjalnie mistrza wiosny to ekipa Kasztelanek wykonała w tym kierunku wielki krok! Wygrane z Beer Fans i Turbinkami sprawiają, że w kolejnych dwóch meczach do świętowania upragnionego tytułu potrzebne jest uzyskanie 1 punktu! U Bękartów jak i Zawsze Można nastąpiło przebudzenie na sam koniec sezonu! Bękarty zaskoczyły pokonując Maestro i remisując z Supa Drinkas, a Zawsze Można zanotowali trzeci komplet z rzędu! GIBAS SQUAD znalazło sposób jak poradzić sobie z PKP Intercity, a kolejny świetny mecz w barwach GIBASów rozegrał Igor Jankowski zdobywca 8 trafień!

JR Pogórze – Sporting Gdynia 13:6 

  • Skrajnie dwie różne połowy spotkanie. W pierwsze połowie, Sporting mocno postawił się, jeszcze urzędującym mistrzom. Ekipy szły bramka za bramkę. 
  • Dobrą formę potwierdzał między słupkami Bartłomiej Drespa, który strzelił nawet gola!
  • Po zmianie stron, wszystko się posypało. Z nieba do piekła trafił golkiper Sportingu, który obejrzał drugą żółtą kartkę, więc musiał go zastąpić zawodnik z pola.
  • Pogórze poczuło krew i zaczęło z dużą łatwością zdobywać kolejne bramki. Ostatecznie żółto-czarni zgarniają pewne punkty, choć z początku na tak łatwie zwycięstwo się nie zapowiadało.

Bękarty – Maestro 8:4 

  • Bękarci w samym tylko kwietniu i maju, zdobyli zaledwie trzy punkty, przegrywając wszystkie pozostałe mecze. Chcieli się więc spiąć na ligowych sąsiadów w tabeli, by nieco podreperować dorobek punktowy na sam koniec. 
  • Maestro nie chciało jednak oddawać meczu bez walki. Wywiązał nam się wyrównany mecz, a pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2.
  • Po zmianie stron, wciąż ciężko było powiedzieć, kto przechyli szalę tego spotkania na swoją korzyść. Jednak w końcówce, bardziej skuteczne okazały się Bękarty. Uciekli na cztery trafienia i już tego nie oddali, w końcu zgarniając trzy ,,oczka”!

HG GKS Chylonia – Dellner 12:3

  • GKS od pierwszego gwizdka narzucił rywalom bardzo wysokie tempo, nie pozostawiając żadnych złudzeń, kto tego dnia będzie rozdawał karty. 
  • Już pierwsza połowa była prawdziwym pokazem skuteczności Chyloni, która schodziła na przerwę z wysokim prowadzeniem 8:1. 
  • Dellner próbował wrócić do meczu po zmianie stron i zdołał dołożyć dwie bramki, jednak Chylonia przez cały czas kontrolowała przebieg spotkania. 
  • GKS nie zwalniał tempa również w drugiej odsłonie, konsekwentnie dokładając kolejne trafienia i nie pozwalając rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. 
  • Ostatecznie spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem GKS Chylonia 12:3, które potwierdziło bardzo dobrą dyspozycję zespołu.

Beer Fans – Kasztelanki 1:8

  • Lider tabeli od pierwszych minut pokazał, dlaczego znajduje się na szczycie rozgrywek, bardzo szybko przejmując pełną kontrolę nad spotkaniem. 
  • Kasztelanki już do przerwy wypracowały sobie solidną zaliczkę, schodząc do szatni z prowadzeniem 3:0.
  • Beer Fans walczyli do końca i szukali swoich okazji, jednak świetnie dysponowana defensywa lidera skutecznie rozbijała kolejne ataki. 
  • W drugiej połowie Kasztelanki jeszcze bardziej podkręciły tempo, dokładając kolejne trafienia i nie pozostawiając rywalom nadziei na odwrócenie losów meczu. 
  • Pewne zwycięstwo 8:1 pozwala Kasztelankom utrzymać pozycję lidera i wysłać jasny sygnał do reszty stawki, że nie zamierzają zwalniać tempa do końca sezonu i twardo stąpają po zwycięstwo ligi.

Kamix Bracia — KM PSP Gdynia 4:7

  • Kamix Bracia solidnie radzili sobie przez pierwszą część spotkania z rywalem z czołówki
  • Strażacy wygrywali nawet 3:1, ale Bracia szybko łapali kontakt i przed przerwą zdołali wyrównać
  • KM PSP ponownie zdołali odskoczyć na dwa gole, ale Kamix nie odpuszczali
  • dopiero w końcówce zespół gdyńskich strażaków przypieczętował zdobycie jakże cennych 3 pkt.!
  • zawodnikiem meczu bez wątpienia był Oskar Wojciechowski strzelec 5 z 7 bramek!

GIBAS SQUAD — PKP Intercity S.A. 17:9

  • Drużyny ostrzyły kły, bo znajdywały się obok siebie w tabeli
  • Bramkę na 1:0 trafili GIBAS, ale po krótkim czasie PKP odpowiedziało dwa razy
  • Grę białych ożywiła zmiana, kiedy na boisko wszedł Igor Jankowski i diametralnie z minuty na minuty rezultat zaczął rosnąć
  • PKP wiedziało że są w trudnym położeniu przed dalszą fazą meczu, ale starali się ugrać jak najkorzystniejszy rezultat
  • Druga połowa już na remis, ale i tak to GIBAS w przekroju całego spotkania zaprezentowali się lepiej
  • O zdobywanie goli w hicie zadbali Jankowski – Habasiński, którzy łącznie nawbijali 15 bramek

FC PO NALEWCE – Wilki Morskie 6:10

  • To było spotkanie, w którym od pierwszych minut obie drużyny postawiły na otwartą grę, ale zdecydowanie lepiej weszły w nie Wilki Morskie.
  • Skuteczność Wilków mogła imponować, bo już do przerwy zbudowały sobie wysoką przewagę i schodziły na nią prowadząc 7:2. 
  • Po zmianie stron FC Po Nalewce pokazało jednak, że nie zamierza odpuszczać. Z każdą kolejną minutą zespół łapał coraz większą pewność siebie i zaczął regularnie trafiać do siatki.
  • Mimo ambitnej pogoni wynik przez dłuższy czas pozostawał pod kontrolą Wilków Morskich, które odpowiadały bramkami w najważniejszych momentach spotkania. 
  • Ostatecznie padł wynik 10:6, co przywróciło Wilki na 7 miejsce w tabeli.

Kasztelanki – Turbinki.com.pl 13:2

  • Lider tabeli nie potrzebował dużo czasu, by zaznaczyć swoją przewagę i od pierwszych minut narzucił bardzo wysokie tempo gry. 
  • Kasztelanki raz po raz znajdowały sposób na sforsowanie defensywy rywala, a wynik 9:0 do przerwy najlepiej oddaje przebieg pierwszej połowy.
  • Turbinki mimo trudnej sytuacji nie spuściły głów i po zmianie stron zdołały zdobyć dwie bramki, pokazując charakter do samego końca. 
  • Kasztelanki nie zamierzały jednak zwalniać i konsekwentnie powiększały swój dorobek bramkowy, kontrolując wydarzenia na boisku przez pełne 50 minut.
  • Końcowy wynik 13:2 tylko potwierdził, że obecny lider rozgrywek znajduje się w bardzo dobrej formie i nie zamierza zwalniać nikomu miejsca w ligowej tabeli.

Bękarty – Supa Drinkas 6:6

  • Mający do tego czasu szanse na mistrza gracze Supa Drinkas, podejmowali trzynastych w ligowej tabeli Bękartów. Ten mecz pokazał jednak, że nie ma co dopisywać faworytom trzech punktów już przed meczem!
  • Niebiescy od samego początku sprawiali trudności Supa, którzy nastawiając się na raczej łatwiejszy mecz, nie wiedzieli co się dzieję. Choć pierwsza połowa była zacięta, bardzo szybko hattrick Adriana Romanowskiego pod jej koniec sprawił, że to Bękarci na przerwę schodzili z dwubramkową przewagą.
  • Po zmianie stron, Bękarty niemal całą drugą część meczu, dystansowały rywala na długość wypracowanej przewagi. Wystarczyła jednak chwila dekoncentracji, w jednej chwili, z dwóch bramek przewagi nie zostało nic! I właśnie podziałem punktów, zaskakująco zakończyło się to spotkanie.

Beer Fans – Zawsze Można 4:5

  • Ten mecz, cechował się przede wszystkim niezwykle zaciętą pierwszą połową. Bramkarze uwijali się jak w ukropie, co doprowadziło do zaledwie jednego strzelonego przez 25 minut gola!
  • Po zmianie stron, Zawsze Można zaczęło przeważać i wyszło na kilkubramkowe prowadzenie.
  • Gdy wydawało się, że fioletowi zgarną trzy punkty bez problemów, do ataku rzucili się Beer Fans. Trzy bramki zanotował kapitan drużyny – Artur Zieliński. Do remisu zabrakło jednak jednego gola i to przeciwnicy mogli się cieszy zwycięstwem!

SUPERLIGA

PozycjaKlubMZRPGzGsbilansPkt
11614021685511342
2151203136597736
3151122139726735
4161114119982134
5159331281022630
616907105832227
716826110852526
816826106901626
9168087299-2724
10167098397-1421
111562789108-1920
1216619109102719
13145185080-3016
1416511075116-4116
1516311260101-4110
1616221263107-448
1716001640198-1580

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.