Menu Zamknij

Raport NL6 – 9. kolejka

Dziewiąty tydzień rundy zasadniczej przyniósł wszystko, czego można oczekiwać od Superligi NL6. Były niespodzianki, efektowne zwycięstwa, szalone pościgi, gole w ostatnich sekundach i wyniki, których przed pierwszym gwizdkiem mało kto się spodziewał. GIBAS zatrzymał niepokonane Kasztelanki, Bękarty rozbiły rozpędzone Turbinki, a JR Pogórze i Wilki Morskie stworzyły jeden z najbardziej emocjonujących meczów sezonu. Do tego pierwsze zwycięstwo FC PO NALEWCE, kolejne mocne występy PKP Intercity oraz coraz większa walka o miejsca decydujące o grze o mistrzostwo.

KM PSP Gdynia – Sporting Gdynia 12:4

  • Dla jednych i drugich wygrane spotkanie było bardzo ważne. Z jednej strony Strażacy musieli wygrać aby pozostać w czołowej piątce, z drugiej strony Sporting chciał odbić się od dna ligowej tabeli,
  • Obie drużyny ruszyły bardzo intensywnie, a mecz przez pierwszą część spotkania był bardzo zacięty co odzwierciedlił wynik 3:3.
  • Po zmianie stron natomiast, Strażacy wrzucili szósty bieg, głównie dzięki fenomenalnej dyspozycji Tomasza Lewańczyka któremu udało się zdobyć 7 bramek w tym spotkaniu.
  • Sporting nie mógł za wiele zrobić w drugiej odsłonie spotkania, przy tak dobrze grającym rywalu przez co strzelił tylko jedną bramkę i przegrał mecz 4:12.

GKS Chylonia – KAMIX Bracia 8:2

  • Obie drużyny przegrały swoje ostatnie spotkania, więc apetyt na 3 punkty w tym meczu rósł w miarę jedzenia.
  • W spotkanie lepiej weszli zawodnicy Chyloni, którzy już w pierwszej połowie wypracowali sobie trzy bramkową przewagę, schodząc na przerwę z wynikiem 4:1.
  • Zmiana stron nie przyniosła żadnego zaskoczenia. GKS kontynuował swoją grę, natomiast Kamix nie wiedział jak poradzić sobie z tak dobrze dysponowanym tego wieczoru rywalem.
  • Warto wspomnieć, że zawodnikiem spotkania został bramkarz GKS Chyloni – Olgierd Hewelt -który bronił jak z nut, co doprowadziło do tylko dwóch straconych bramek. 

Kasztelanki – GIBAS SQUAD 4:9

  • Gibas który pod koniec zasadniczych ligowych zmagań ruszył po zdobywanie punktów, podejmował Kasztelanki – lidera bez porażki. Wiedzieliśmy więc, że mecz pomiędzy tymi drużynami przyniesie nam ogrom emocji i tak też było! – Biali bardzo dobrze weszli w spotkanie, zaskakująco kontrolując jego pierwszą część. Kasztelanki natomiast próbowały znaleźć receptę na bardzo dobrze funkcjonującą obronę rywali, lecz było to bardziej walenie w twardy mur.
  • Po pierwszej części spotkania Gibas prowadził z Mistrzem NL6 4:2, lecz to nie był jeszcze koniec emocji!
  • Kasztelanki znakomicie weszły w drugą połowę szybko strzelając dwie bramki, czym doprowadzili do remisu.
  • Jednak tego wieczoru błyszczał Igor Jankowski do spółki z Szymonem Stanikiem. Ten pierwszy w pojedynkę był w stanie strzelić pięć bramek aktualnemu liderowi. Drugi natomiast bronił jak w transie przez co do końca spotkania nie padła już żadna bramka ze strony Kasztelanek! Gibas tego wieczoru zgarnął 3 punkty i pokazał że nie było to przypadkowe zwycięstwo.

FC PO NALEWCE – PKP Intercity 6:11

  • Nalewka liczyła na pierwsze ligowe zwycięstwo. Liczyć jednak musieli na gorszy skład Intercity. Kolejarze wszak jak wiadomo, raz ogrywają najlepszych w lidze, by kilka dni później kompletnie innym składem personalnym, ulegać ekipom z dolnych krańców tabeli.
  • Jednak w tym tygodniu ,,wylosowała” nam się drużyna PKP w najlepszym wydaniu! Mecz załatwili praktycznie w pierwszej połowie. Jak z nut grali zarówno Knioch, jak i Habasiński, którzy do przerwy zapewnili swojej drużynie prowadzenie różnicą pięciu trafień.
  • Po zmianie stron, Intercity mające dosłownie następnego dnia mecz z KM PSP, nieco zwolniło tempa, by trzymać siły. Wykorzystała to Nalewka, która do zaledwie jednego strzelonego przed przerwą gola, dorzuciła aż pięć. Jednak nie gorsze było PKP, które podobnie dołożyło pięć trafień i zgarnęło trzy ,,oczka”!

JR Pogórze – Wilki Morskie 8:8

  • Pojedynek na szczycie ligi, pomiędzy drugą i piątą ekipą! Zarówno JR, jak i Wilki, do końca bić się będą o rozstawienie w pierwszej czwórce, które zagwarantuje walkę o mistrzostwo.
  • Stawkę meczu, widać było na boisku od samego początku. Mecz się jeszcze dobrze nie zaczął, a my już oglądaliśmy pięć strzelonych goli, które dawały wynik 3:2 na korzyść Wilków. 
  • To nie był jednak koniec strzelania w pierwszych 25 minutach. Rolę się odwróciły i koleją ,,kwartę” 3:2 wygrało Pogórze, przez co do przerwy mieliśmy niezwykle zacięte 5:5.
  • Po zmianie stron, ekipy postanowiły mimo wszystko bardziej skupić się na obronie, co przyniosło mniej goli, ale więcej emocji!
  • W ostatniej minucie spotkania wydarzyło się najwięcej, co było esencją tego pojedynku. Prowadzące 8:7 Wilki mogły zamknąć spotkanie. Jednak marnując bardzo dobrą sytuację, wystawiły się na kontratak. Sędzia pozwolił żółto-czarnym na ostatnią akcję spotkania, która przyniosła im upragnione wyrównanie!
  • Dzięki temu remisowi, JR zostaje na pozycji wicelidera, a dodatkowo jest niepokonany od polowy września!

Bękarty – Turbinki.com.pl 7:1

  • Choć w tabeli nie było tego widać, Bękarci w ostatnich trzech meczach na prawdę zabłysnęli formą. Wygrali co prawda tylko ze Sportingiem, ale mecz ze znacznie wyżej notowanymi Strażakami i JR przegrywali zaledwie jedną bramką, remisy tracąc w obu przypadkach w ostatnich akcjach meczu!
  • Turbinki były w znacznie innej sytuacji. Siedem punktów w ostatnich trzech meczach. Dodatkowo zwycięstwo nad Bękartami, bardzo mocno przybliżało ich do pierwszej czwórki. 
  • Pierwsza połowa meczu była bardzo wyrównana. Obie drużyny nie odkrywały się, a bramkarze wykonywali swe zadania najlepiej jak potrafili. Jednak tak jak bramkarz Bękartów – Kacper Myler – bronił jak natchniony i nie puścił gola przed przerwą, jego vis-a-vis dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki.
  • Po zmianie stron, Bękarty zagrały zdecydowanie swoje najlepsze 25 minut w tym sezonie. Nie można powiedzieć, że kompletnie zdominowali rywali, ale przy ogromnej pomocy swojego golkipera, sami mogli skupić się na strzelaniu goli. Wpadało niemal wszystko co miało, a ich przewaga tylko rosła.
  • Ostatecznie, Bękarci wygrywają aż 7:1, czego nie przewidział nikt w naszej lidze typera!

KM PSP Gdynia — PKP Intercity S.A. 5:8

  • Pierwsza połowa to absolutna dominacja zawodników PKP, którzy grali jak z nut, prezentowali zabójczą skuteczność i schodzili na przerwę z potężną zaliczką 5:0.
  • Gdy na początku drugiej połowy kolejarze strzelili szóstego gola, zespół KM PSP Gdynia w końcu się obudził i ruszył do szaleńczej pogoni, zdobywając seryjnie bramki.
  • Na odwrócenie losów spotkania było już za późno, jednak dzięki spóźnionemu zrywowi końcowy rezultat 8:5 nie wyglądał tragicznie dla ekipy strażaków.
  • Kluczowe role w zespole zwycięzców odegrali Łukasz Knioch, który zdobył aż 4 bramki, oraz świetnie spisujący się bramkarz, który doprowadzał rywali do frustracji i bronił w sytuacjach, gdy strażacy byli w totalnym amoku!
  • PKP Intercity pokonało KM PSP Gdynia wynikiem 8:5, przez co strażacy zaprzepaścili szansę na awans na drugie miejsce w tabeli, natomiast kolejarze awansowali o jedną lokatę w górę.

Sporting Gdynia — FC PO NALEWCE 4:6

  • Spotkanie fenomenalnie ułożyło się dla Nalewki, która objęła prowadzenie 2:0, jednak Sporting zdołał wyrównać, resetując przebieg rywalizacji i zmuszając obie ekipy do walki cios za cios.
  • Tuż przed przerwą granatowi zdołali wcisnąć piłkę do siatki, dzięki czemu schodzili na odpoczynek z minimalną przewagą 4:3.
  • W drugiej odsłonie różowo nie odpuszczali i ponownie doprowadzili do remisu, ale tego dnia szczęście sprzyjało rywalom, a kluczową postacią na boisku był Bartłomiej Burkhardt, zdobywca hat-tricka!
  • równo z końcowym gwizdkiem wpadła jeszcze jedna bramka na konto Nalewki, czym przypieczętowali swój ogromny sukces.
  • FC Po Nalewce pokonało Sporting Gdynia 6:4 w starciu za “sześć punktów”, dzięki czemu zdobyło swoje pierwsze zwycięstwo i z dorobkiem 4 punktów zepchnęło rywali na ostatnie miejsce w tabeli.

SUPERLIGA

PozycjaKlubMZRPGzGsbilansPkt
1980181354624
21062277522520
31061381453619
4961271521919
51052362491317
6105056571-615
7104246462214
894144446-213
9104066378-1512
10103074450-69
111011841109-684
1291083579-443

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.