Menu Zamknij

Raport NL6 – 10.kolejka

Za nami przedostatnia kolejka sezonu zasadniczego! I choć większość rozstrzygnięć powinno już zapaść, wcale tak nie jest. Mieliśmy kilka niespodzianek, a także nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Bracia którzy jeszcze przed rozpoczynającym tygodnie byli bliżej ostatniej czwórki, w przeciągu trzech dni wygrali dwa spotkania i nagle włączyli się do walki o czwórkę pierwszą! Sporting w końcu zagrał na miarę swoich możliwości i postraszył JR Pogórze, lecz na punkty zabrakło sił. Zwycięską ścieżkę kontynuując Bękarty, którzy po fatalnym początku sezonu, zanotowali trzecią wygraną, w czterech ostatnich meczach!

GKS Chylonia – Sporting Gdynia 15:6

  • Chylonia wciąż ma chrapkę na pierwszą czwórkę. Aby tak się stało, musieli wygrać ze Sportingiem. Rywale postanowili nie utrudniać zbytnio zadania, stawiając się już nie pierwszy raz w ostatnim czasie, w bardzo okrojonym składzie…
  • Zmotywowana Gieksa, od początku przejęła inicjatywę w spotkaniu i wyszła na prowadzenie. Sporting natomiast musiał mieć w głowie rozkładanie sił na cały mecz.
  • Do przerwy, czerwoni prowadzili 6:2 i byli na dobrym kursie ku trzem punktom.
  • Druga połowa, to była już kompletna strzelanina. Chylonia jeszcze bardziej się rozochociła i dołożyła dziewięć trafień. Plus dla Sportingu był taki, że jak rywale przestawili się na ofensywę, sami mogli nieco podreperować swój dorobek strzelecki.

Bękarty – GIBAS SQUAD 7:4

  • Na samym początku spotkania, na ekipę GIBAS spadł ciężki grom. Niemal w pierwszej akcji spotkania, z gry wypadł ich najlepszy zawodnik – Igor Jankowski.
  • Osłabiona ekipa biało-czarnych musiała więc stawić czoła Bękartom, którzy od kilku spotkań na prawdę imponują formą. 
  • W mecz lepiej weszli niebiescy, którzy napierali i jako pierwsi wyszli na prowadzenie. GIBAS jednak nie odpuszczał i po 25 minutach, przegrywał tylko jednym trafieniem. 
  • Po zmianie stron, siedem minut wystarczyło, aby biało-czarni odwrócili sytuację w meczu i zrobiło nam się 3:2 na ich korzyść.
  • Jednak do Bękartów, na drugą ,,doszło” dwóch kolejnych zawodników, co okazało się kluczowe. Świeże siły, kontra podmęczony rywal sprawiły, że niebiescy znowu zaczęli przejmować inicjatywę w spotkaniu. 
  • Końcówka należała zdecydowanie do Bękartów. Od momentu 4:4 strzelali już tylko oni. Trzykrotnie trafiali przed końcem i zgarnęli kolejne w ostatnim czasie trzy ,,oczka”!

Turbinki.com.pl – KM PSP Gdynia 3:8

  • Turbinki przystępowały do meczu ze Strażakami w średniej formie. Wszak w dwóch meczach z ostatnią i trzecią od końca drużynom, zgarnęli zaledwie jeden punkt! KM PSP chciało się natomiast zbliżyć do pierwszej czwórki.
  • W pierwszej odsłonie meczu, niebiescy wyraźnie postawili się przeciwnikom, a sam mecz był bardzo zamknięty. Dobrze bronili przede wszystkim bramkarze. Krystian Snochowski, wybrany dopiero co bramkarzem września, dwoił się i troił między słupkami. To jednak nie do końca wystarczało, bowiem jego koledzy nie pomagali z przodu i do przerwy ekipa Turbinek przegrywała 0:2.
  • W drugiej połowie, ataki Strażaków nie ustąpiły, a wręcz się nasilały. I choć prowadzili, mecz nie był jeszcze rozstrzygnięty.
  • Mur Turbinek pękł na dobre w samej końcówce. KM PSP szybko wbiło im trzy bramki i przypieczętowało trzy punkty. Już tylko katastrofa może im zabrać pierwszą czwórkę po sezonie zasadniczym.

KAMIX Bracia – PKP Intercity 12:6

  • Mecz o ucieczkę spod strefy zagrożenia grą w ostatniej czwórce w sezonie dodatkowym. 

  • W pierwszej połowie, Juliusz Habasiński niemal w pojedynkę utrzymywał ekipę PKP w meczu. Do przerwy, wbił rywalom aż pięć goli!

  • KAMIX Bracia nie byli jednak gorsi. Tu działał kolektyw, który w pierwszych 25 minutach również pięciokrotnie pokonywał bramkarza przeciwników.

  • Po zmianie stron, obraz spotkania obrócił się niemal o 180 stopni. Chociaż z gry wcale na to nie wskazywało, Bracia wciąż strzelali jak natchnieni, głównie za sprawą Tymoteusza Czyża, który mecz zakończył z pięcioma trafieniami!

  • Intercity natomiast nie potrafiło już znaleźć pomysłu na bramkarza Braci, więcej niż raz. Swojego szóstego gola dołożył Juliszu Habasiński, ale to było już wszystko, na co tego dnia było ich stać.


KAMIX BRACIA – Wilki Morskie 6:4

  • W 10. kolejce obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko, w którym nie brakowało bramek, a pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2.
  • Po przerwie obie drużyny kontynuowały ofensywną grę, dokładając kolejne trafienia. 
  • Kamix Bracia ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 6:4.
  • Dzięki zdobytym trzem punktom Kamix awansował na 5. miejsce w tabeli, natomiast Wilki Morskie pozostały na 7. pozycji.

JR Pogórze – Sporting Gdynia 6:4

  • Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej rywalizacji, a do przerwy na tablicy wyników widniał remis 3:3.
  • Po zmianie stron JR Pogórze zdołało przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. 
  • Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania został Bartosz Gałek, który zdobył hat-tricka i sięgnął po tytuł MVP. 
  • Po stronie Sportingu na listę strzelców wpisali się Radosław Gzela dwukrotnie, Oskar Suchecki i Maciej Wroński.
  • Zwycięstwo pozwoliło JR pozwoliło utrzymać drugą pozycję w ligowej tabeli.

GKS Chylonia – FC PO NALEWCE 8:5

  • Zawodnicy GKS Chylonia przystępowali do spotkania z jasnym celem – zdobyć punkty i utrzymać się w czołowej czwórce tabeli. 
  • Pierwsza połowa była wyrównana, a zespoły schodziły na przerwę przy wyniku 4:3. 
  • Po zmianie stron Chylonia utrzymała skuteczność i ostatecznie zwyciężyła 8:5.
  • Świetny występ zanotował Tomasz Leśniak, który zdobył cztery bramki i został wybrany MVP spotkania. –
  • FC Po Nalewce, mimo ambitnej postawy, pozostaje na 11. miejscu w ligowej tabeli.

SUPERLIGA JESIEŃ 2026

PozycjaKlubMZRPGzGsbilansPkt
1980181354624
21062277522520
31061381453619
4961271521919
51052362491317
6105056571-615
7104246462214
894144446-213
9104066378-1512
10103074450-69
111011841109-684
1291083579-443

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.