Menu Zamknij

Raport NL6 – 11. kolejka

Jesteśmy już po jedenastu kolejkach, a Kasztelanki i JR wciąż mają na swoich kontach taką samą ilość punktów! Pierwsi nie mieli łatwo z Braćmi, ale koniec końców pokonali ich pewnie pięcioma trafieniami. Jedno z najcięższych zadań w sezonie miał JR. Zwycięstwo z Supa Drinkas wyszarpał w ostatnich minutach meczu i wciąż napiera na młodszych rywali. Trwa również walka o najniższy stopień podium. Swoje mecze wygrali zarówno KM PSP Gdynia, jak i Turbinki. Błękitni po wygranej z Maestro, póki co zajmują właśnie trzecie miejsce w ligowej tabeli.

KM PSP Gdynia – Dellner 12:0

  • ostatnio strażacy znajdują się w bardzo dobrej formie i na pewno chcieli przedłużyć swoją passę
  • Dellner przechodzi ostatnio lepszy okres, co pokazali w zwycięskim starciu ze Sportingiem, czy choćby z głównym kandydatem do mistrzostwa – JRem Pogórze minimalnie przegrywając
  • KM PSP od początku nadawali rytm tego spotkania i w miarę szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie
  • zepchnięci do defensywy biało-niebiescy, próbowali szukać swoich szans głównie po stracie piłki przez rywala lub w kontratakach, ale to nie był ich dzień
  • w drugiej połowie strażacy totalnie odjechali z wynikiem Dellnerowi, podwajając swój dorobek bramkowy z przed przerwy
  • zawodnikiem meczu Tomasz Lewańczyk, który zdobył 4 gole i wspina się do góry w klasyfikacji strzelców

HG GKS Chylonia – Sporting Gdynia 5:5

  • Chylonia rozpoczęła mecz z wysoką intensywnością, kończąc pierwszą połowę na prowadzeniu 3:2.
  • Sporting mimo problemów w defensywie nie zamierzał odpuszczać i odpowiadał bramka za bramkę.
  • Druga połowa to prawdziwa wymiana ciosów, w której żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć.
  • GKS liczył na domknięcie spotkania, ale Sporting świetnie wykorzystał swoje sytuacje.
  • Końcówka była emocjonująca, a remis wisiał w powietrzu już kilka minut wcześniej.
  • Ostateczne 5:5 oddaje napór obu drużyn i wysoki ofensywny poziom meczu.
  •  
  •  

Maestro – Turbinki.com.pl 2:9

  • Turbinki weszły w mecz jak walec, kończąc pierwszą połowę pewnym prowadzeniem 3:0.
  • Maestro próbowało odwrócić losy spotkania, lecz skuteczność rywali była nie do ruszenia.
  • Po przerwie Turbinki jeszcze mocniej przyspieszyły, trafiając kolejne bramki seriami.
  • Maestro złapało dwa honorowe gole, ale na tle Turbinek było to zbyt mało.
  • Turbinki dominowały każdym elementem gry, kontrolując jej tempo do samego końca.
  • Wynik 9:2 potwierdził ich miejsce w ścisłej czołówce tabeli.

GIBAS SQUAD – PKP Intercity 9:8

  • Pierwsza połowa była szalona, a Gibas prowadził 5:3, licząc na pierwsze zwycięstwo w sezonie.
  • PKP jednak miało w składzie człowieka w absolutnym ogniu – Juliusza Habasińskiego, który strzelał bramki jak z automatu.
  • Druga część meczu była pokazem indywidualnej dominacji Habasińskiego, który niemal w pojedynkę trzymał PKP w grze.
  • Gibas Squad mimo ogromnych problemów w obronie odpłacał się trafieniami i nie pozwalał PKP odskoczyć.
  • Oba zespoły grały na pełnym ryzyku, a każdy atak pachniał golem.
  • Ostateczne Gibas wyszarpał 9:8 w ostatniej munucie spotkania czym zapisali sobie pierwsze zwycięstwo w sezonie ale show skradł absolutnie Habasiński – autor 7 bramek

Kasztelanki – KAMIX Bracia 11:6

  • Kasztelanki weszły w mecz z typową dla nich energią, lecz Kamix starał się odpowiadać i pierwsza połowa była bardzo ofensywna.
  • Wynik 6:4 dla Kasztelanek po przerwie pokazywał, że oba zespoły przyszły tu strzelać, nie kalkulować.
  • Po zmianie stron lider tabeli pokazał pełnię możliwości, wychodząc na wyraźne prowadzenie.
  • Kamix mimo ambitnej postawy nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali.
  • Fioletowi utrzymali swoją niesamowitą serię, dokładając kolejne efektowne gole.
  • Wynik 11:6 potwierdził, dlaczego Kasztelanki mają bilans niemal idealny.

Wilki Morskie – TELTOR Energia 6:6

  • Spotkanie dziewiątej oraz jedenastej drużyny w tabeli, które dzieliły zaledwie dwa punkty.
  • Jako pierwszy uderzył TELTOR, ale po kilku minutach Wilki odrobiły straty i prowadziły 2:1.
  • Pierwsza połowa nie przyniosła nam ostatecznego rozstrzygnięcia, gdyż na przerwę schodziliśmy prowadząc 3:3.
  • Po zmianie stron, obraz meczu się nie zmienił i wciąż obie drużyny szły gol za gol. Taki rozwój wydarzeń, nie przyniósł nam odpowiedzi kto był lepszy, a obie ekipy podzieliły się punktami.

JR Pogórze – Supa Drinkas 4:2

  • Supa mogli się na poważnie włączyć do gry o podium, przy okazji psując marzenia o mistrzostwie ekipie z Pogórza.
  • Pierwsza odsłona meczu, to oblężona twierdza z obu stron. Czuć było wagę spotkania. Padł tylko jeden gol. To JR prowadził 1:0.
  • W drugiej połowie, bramki szybko nie przyszły. Jak już przyszły, to Supa wyrównali! Sama końcówka, należała do podopiecznych Janusza Rodziewicza. Trafili oni trzykrotnie, na co rywal odpowiedział tylko raz.
  • Pogórze wciąż więc wierzy w tytuł. Są jednak zależni od Kasztelanek, którzy mają taką przewagę bramkową, że tylko punktowe potknięcie, może zabrać im mistrzostwo.

SUPERLIGA

PozycjaKlubMZRPGzGsbilansPkt
1151311115486740
215130298623639
3151122133538035
4151014170838731
5151014129696031
61510141231041931
7151005101752630
8156188990-119
91560991121-3018
101551957109-5216
111550107091-2115
12153486793-2613
13Bad Boys15411072115-4313
1415401169126-5712
1515211265117-527
1615101452145-933

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.